Tym razem w roli głównej peleryna w odcieniu czekolady. Jej dodatkowym atutem jest kaptur. O podobnej, beżowej pisałam tutaj. Lubię peleryny za ponadczasowość, wygodę. Można się w nie "schować". Poniżej mój Maluch :)
niedziela, 6 listopada 2011
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)













Brudne uszy i brudny nosek. Zabieraj malucha predko do weterynarza, bo prawdopodobnie ma koci swierzb. Choroba przykra dla kotow, ale stosunkowo latwa do wyleczenia.
OdpowiedzUsuń na zawszeJaklo trzykrotna kocia matka, oczywiscie gratuluje takiego przystojniaka w domu:)
zazdroszczę takiej kolekcji peleryn :)
OdpowiedzUsuń na zawszesuper peleryna;)pozdrawiam
OdpowiedzUsuń na zawszepeleryna świetna, a i torbę bym Ci ukradła
OdpowiedzUsuń na zawszeZobaczysz że ja na Ciebie napadnę i wszystkie te Twoje peleryny Ci pozabieram!
OdpowiedzUsuń na zawszePyszna (no bo jak czekoladowa, to nie może być inaczej):D
OdpowiedzUsuń na zawszeA czy kotek nie ma świerzbu w uszach? Lepiej sprawdzić, bo to paskudne choróbsko. Śliczny maluch :)
OdpowiedzUsuń na zawszeDzięki wielkie za info w sprawie Malucha. Leczenie jest w trakcie, byliśmy u weterynarza w Ww.sprawie w ubiegłym tygodniu. Kolejna wizyta przed nami. Dzięki za czujność!!!!j
OdpowiedzUsuń na zawszePeleryna ma piękny czekoladowy kolor!
OdpowiedzUsuń na zawszefantastyczna peleryna - widzę, ze jesteś zadeklarowaną fanką tej części garderoby :0
OdpowiedzUsuń na zawszea kocie rozkoszne
Przepięknie, bardzo ładna biżu!:) Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń na zawszeSiper blog
OdpowiedzUsuń na zawsze