Skoro jesień na dobre wkroczyła w naszą rzeczywistość, przyszła pora na peleryny. Niezaprzeczalnie jestem ich wielką fanką bez względu na to, czy były one modne, czy też nie w danym sezonie. To w nich można schować się przed całym światem i zniknąć. Czasami miewam takie chwile, że chciałabym najzwyczajniej zniknąć. Zatem w najbliższym czasie peleryny na dobre zagoszczą w mojej wirtualnej szafie.
peleryna SH - no name
koturny - New Yorker
torba SH - SASSI KO










podoba mi się!
OdpowiedzUsuńLubię to :)
OdpowiedzUsuńOczywiście, że super! peleryna boska, sama na jakąś choruję:)
OdpowiedzUsuńsliczna pelerynka!!
OdpowiedzUsuńpeleryna jest genialna i do tego świetnie skomponowana. SUPER
OdpowiedzUsuńGenialna peleryna :)
OdpowiedzUsuńŚwietna pelerynka!
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie :)
matko kochana! na prawie każdym zdjęciu zezujesz?!!!
OdpowiedzUsuńja też bardzo lubię pelerynki wszelkie maści, ta Twoja jest na 5+
OdpowiedzUsuńBOSKA!! Peleryna jest CUDOWNA!!
OdpowiedzUsuńFajna stylizacja, wyglądasz stylowo i ze smakiem :)
OdpowiedzUsuńTorebka ciekawa :)
Your cape is very beautiful ! I love it so much ! Very nice blog, if you want we could follow each other, many kisses from Italy
OdpowiedzUsuńFashion and Cookies
My Twitter
Cudownie! Prześliczną masz tą pelerynkę! :)
OdpowiedzUsuńJakie szalone wrażenia optyczne ona stwarza!!! Boskaś! :D :)
OdpowiedzUsuńPeleryna ma bardzo ciekawy wzrór :).
OdpowiedzUsuńDziękuję za miłe słowo u mnie xoxo