Moja kolejna plisowana spódnica. Tym razem kobaltowa, o pierwszej, czarnej pisałam tutaj. Obecnie poszukuję także typowej maksi, przy moim szczęściu do perełek liczę, że niebawem pojawi się w mojej garderobie. Cały outfit pochodzi z SH, czółenka DeeZee .
czwartek, 25 sierpnia 2011
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)











spódnica jest mniam!
OdpowiedzUsuńdawno cie chyba nie było, prawda? tak czy siak, wygladasz zajebiscie! i kto by pomyslał, ze ciuchy z sh...
OdpowiedzUsuńwszysko si, ale po co sie tak spinasz do tych zdjęć?
OdpowiedzUsuńfajne połączenie kolorów:)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam :)
Spódnica jest nieziemska. Podniebna!
OdpowiedzUsuńsuper połączenie kolorystyczne, a kieca.....boska
OdpowiedzUsuńdziekuje bardzo za komentarz :)
OdpowiedzUsuńzapraszam ponownie.
okulary <3
super spódnica i laurowy naszyjnik
OdpowiedzUsuńWszystko mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńpięknie! fajnie, że do tych niebieskości dobrałaś różowe buty:)
OdpowiedzUsuńspódnica piękna, kolor cudny. sama odziedziczyła jedną plisowankę po babci, ale teraz nie mam możliwości by się w nią wcisnąć, czekam na chudsze czasy:)
OdpowiedzUsuńa blog świetny, dodaję do obserwowanych:)
spódnica marzenie!:)
OdpowiedzUsuńCudowne kolory!
OdpowiedzUsuń